|
Betelgeza - jedna z najjaśniejszych gwiazd na niebie - kurczy się! Niektórzy astronomowie sugerują, że gwiazda jest bliska eksplozji, jako supernowa. To byłby niezwykle efektowny widok na naszym niebie, ale na nasze nieszczęście promieniowanie jądrowe z tej eksplozji mogłoby wysterylizować życie na Ziemi.

Na niedawnym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Pasadenie zespół naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley przedstawił wyniki 15-letnich obserwacji Betelgezy. Jej średnica miała się w tym czasie skurczyć o 15 proc. Mimo to jej jasność nie zmieniła się. Rezultaty te publikuje "The Astrophysical Journal Letters". Astronomowie spekulują, że być może gwiazda zaczyna się zapadać i wkrótce zostanie rozerwana na strzępy jako supernowa. Inni podejrzewają, że to normalne konwulsje na tym etapie jej ewolucji, kiedy jest niestabilna.
Betelgeza od dawna jest uznawana za najbliższą Ziemi kandydatkę na supernową. To jedna z najjaśniejszych gwiazd na niebie - świeci na czerwono w konstelacji Oriona, w odległości ok. 400 lat świetlnych od Ziemi. Jest w tej chwili tzw. czerwonym olbrzymem. To późne stadium życia osiąga każda gwiazda po wypaleniu wodoru. Jądro gwiazdy zapada się, a jej zewnętrzne warstwy nadymają się do rozmiarów kilkaset razy większych od Słońca. Betelgeza ma średnicę blisko pięć razy większą niż ziemska orbita. Gdyby w naszym układzie była na miejscu Słońca, sięgałaby Jowisza.
Ciekawostką jest to, że grupie obserwatorów Betelgezy przewodzi Charles Townes, emerytowany profesor, laureat Nagrody Nobla z 1964 r. za wynalezienie masera i badania, które doprowadziły do budowy lasera.
Więcej: http://www.berkeley.edu/news/media/releases/2009/06/09_betelim.shtml
|